Damą być

Ja ciągle się boję, że jak człowieka wyjdzie z domu to nie wróci i bardzo się tym przejmuję. Człowiek próbuje mnie pocieszać jak tylko można, ale i tak się bardzo boję.

Kilka dni temu Człowieki razem wyszli z domu i zostawili mnie na trochę. Bardzo się bałam, trochę narozrabiałam, pazurkami naruszyłam okleinę na drzwiach. Jak wrócili bardzo się ucieszyłam, choć obawiałam się reaklcji na podrapanie drzwi. Człowiek to zauważył, pogroził mi palcem i powiedział: „nie wolno!”.  I na tym się skończyło, żadnej bury, połajanki, bicia. To są człowieki!

Dzisiaj Człowieka też wyszła z domu zostawiając mnie z człowiekiem, który chory leżał w łóżku, a ja w tej „samotności i rozpaczy” wskoczyłam mu na łóżko, bo szukałam u niego pocieszenia. I je znalazłam.

Człowiek znalazł też plamki krwi na łóżku. W końcu nawet do największej damy przyjdzie ten dzień. Ruja.

Opublikowano Psie myślenia | Otagowano , | Dodaj komentarz

SPA dla psa

Łomatko jak mi dobrze!
Człowiek zafundował mi dzisiaj mizianko z taką nakładką na rękę, tak bosko to od narodzin się nie czułam.  Jestem wprost przeszczęśliwa, tak mi sierść wyczesał. Bo trzeba przyznać, że to było moje pierwsze czesanie.

Na początku mojego nowego życia człowiek próbował mnie czesać, ale chyba trochę obawiał się moich ząbków, bo muszę przyznać, że ze strachu troszkę mu podgryzałam rękę, którą mnie czesał. Jaka ja byłam głupia, przecież takie czesanko raz na tydzień to najlepsza rzecz pod słońcem dla każdej szanującej się suki.

A dziś i ja i człowiek doszliśmy do porozumienia, że takie czesanko to jest to, muszę przyznać, że dzisiaj też podgryzałam jego rękę, ale jak mnie czesał nad ogonem, to tak swędziało, że musiałam podgryzać jego rękę, po prostu nie mogłam sobie tego odmówić, ale muszę powiedzieć, że byłam bardzo delikatna. Człowiek wiedział, że nic mu nie zrobię, więc nie przestawał mnie czesać.

Muszę przyznać, że kwadrans czesanka to lepsze niż spa dla człowieki.

Hau!

Opublikowano Psie myślenia | Otagowano , | Dodaj komentarz

Jestem nowa

Hau!

Na osiedlu jestem nowa, znam bardzo mało psów: Sarę, suczkę owczarka azjatyckiego (nie pamiętam imienia, za co przepraszam), Baję, Miśkę, Skauta, sąsiadów z 7 piętra – suczkę z synkiem. Kogo pominęłam proszę o wybaczenie, dla mnie jak na razie jest wszystko nowością i czasem nie zapamiętam wszystkiego, ale się staram.

Dziś na spacerze czlowieka nabrała do mnie zaufania i odpięła smycz. Jaka to była radocha! Oprócz mnie na tym spacerze były też inne psy, był Skaut, z którym poznałam się wcześniej, była Sara – biała kundelka, był Wip – taki labrador, była Miśka z Bajką.

Ja biegałam ze Skautem, Sara z Wipem, a Bajka z Miśką wszystkich obszczekiwały… zazdrośnice jedne 🙂

Człowieka co chwilę mnie wołała, tak jakby mi do końca nie ufała, ja oczywiście natychmiast do niej podbiegałam, ale zaraz potem rzucałam się w wir zabawy!

Po spacerze wróciłam padnięta do domu – jeszcze nie byłam tak szczęśliwa w tym domu.

Opublikowano Psie myślenia | Otagowano , | Dodaj komentarz

Animal planet

Dziś człowieki puścili mi takie ruchome obrazki w tym płaskim pudełku. Jak oni na to pudełeczko mówili? Już wiem, telewizor. Na pudełku był ruszający się piesek, ale z tyłu pudełka go nie było i nie pachniał jak pies. Co to było?

Opublikowano Psie myślenia | Otagowano , | Dodaj komentarz